Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
149 postów 127 komentarzy

niebezpieczna wolność

Tomasz Sokolewicz - Działacz niepodległościowy. Współtwórca "Ucznia Polskiego", Federacji Młodzieży Szkolnej i Polskiej Armii Krajowej. Pedagog, manager i germanista. Ulubione motto: "Milsza mi niebezpieczna wolność niż bezpieczna niewola” Rafał Leszczyński XV

13.12.1981

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Protokół nr 49 z posiedzenia Biura Politycznego KC PZPR w dniu 13 XII 1981 r.

 

Obecni: tow. tow. W. Jaruzelski, K. Barcikowski, T. Czechowicz, J. Czyrek, Z. Grzyb, H. Kubiak, M. Milewski, Z. Messner, J. Łabęcki, S. Olszowski, S. Opałko, J. Romanik, A. Siwak; zastępcy członków BP: tow. tow. J. Główczyk, W. Mokrzyszczak, F. Siwicki; sekretarze KC: tow.tow. M. Orzechowski, M. Woźniak.

Nieobecni: tow.tow. T. Porębski, Z. Michałek.

Zaproszeni do wszystkich punktów porządku dziennego: tow.tow. Cz. Kiszczak, S. Kociołek, M. Janiszewski.

Zaproszeni na posiedzenie BP w dniu 13 XII 1981 r.: tow.tow.

H. Jabłoński - przewodniczący Rady Państwa

S. Ciosek - minister ds. związków zawodowych

Porządek dzienny:

1. Sytuacja społeczno-polityczna w kraju.

Do pkt. 1. porz. dz.

W. Jaruzelski - Proponuję omówić zadania, jakie stoją przed nami.

Cz. Kiszczak - 10 XII br. odbyło się posiedzenie Prezydium, a 11 i 12 XII br. posiedzenie KKP. „'Solidarność" podtrzymywała, a nawet zaostrzyła stanowisko zajęte w Radomiu.

„Solidarność" dąży do obalenia konstytucji, władzy. Poczyniła ona przygotowania do przewrotu. W dniu 12 XII o godz. 20.30 podjęto wstępne działania do przygotowania stanu wojennego. Aktualnie jest pełna gotowość służb. W nocy zabezpieczono radio, telewizję, zablokowano łączność. Nie zanotowano incydentów. Zabezpieczono 320 obiektów. Zablokowano przejścia graniczne. Od godz. 24.00 przeprowadzano akcję internowania osób zagrażających bezpieczeństwu państwa. Dotychczas akcja została wykonana w 70%. Internowano m.in. Rulewskiego, Wądołowskiego. Palkę, Kuroniów, Kułaja, małżeństwo Gwiazdów. Poproszono na rozmowy do Warszawy Wałęsę. Akcja trwa, największe kłopoty były w Gdańsku, zakończono akcję w Olsztynie. Internowano m.in. w Białej Podlaskiej 17 na 20, w Bielsku-Białej 98 na 120, w Chełmie 40 na 52, w Ciechanowie 11 na 13, w Katowicach 463 na 500, w Kielcach 176 na 196, w Koninie 27 na 28, w Radomiu 82 na 93, w Zamościu 93 na 114, w Skierniewicach 32 na 33, w Warszawie 196 na 293. Przeszukane zostały obiekty "Solidarności". Zakwestionowano dokumenty do procesowego wykorzystania. W Katowicach broniono się gaśnicami. W Lublinie zablokowano drzwi. Broniono się także w Koninie i Bełchatowie. Miały miejsce incydenty w Jastrzębiu. W Krakowie użyto plutonu, w Warszawie postrzelono kobietę. Przerwano okupowanie w Świdnicy, Toruniu, Olkuszu, wszystkich zatrzymano. W Warszawie przed siedzibą Regionu Mazowsze zauważono Chińczyków, Francuzów, Japończyków, grupy pracowników z Huty Warszawa. O godz. 7.25 kolportowano wrogie ulotki. MSW realizuje akcję rozmów profilaktycznych, ostrzegawczych. Zaplanowano przeprowadzenie rozmów z 4,5 tys. osób. Odbyły się rozmowy z hierarchią kościelną. Bp Bednorz poparł decyzję o stanie wojennym, a zwłaszcza internowanie Gierka. Prymas J. Glemp wygłosił kazanie na Jasnej Górze, w którym wyraził zaskoczenie z powodu tak szybkiego wprowadzenia stanu wojennego i zainicjował modły o spokój. Bp Bareła wystosował orędzie o spokój. Natomiast 18 XII 1981 r. organizują przemarsz z katedry na Jasną Górę. Ks. bp Dąbrowski i ks. Orszulik chcą zwołać posiedzenie Konferencji Episkopatu Polski. Proszą o odblokowanie łączności dla jej zwołania.

Decyzja: umożliwić Episkopatowi poinformowanie biskupów o terminie zwołania Konferencji Episkopatu przez łączność wojskową.

Zapytywali Stommę o legalność obecnej władzy. Stomma stwierdził, że władza jest legalna do pierwszego posiedzenia Sejmu PRL. W Hucie im. Lenina w Krakowie na nocnej zmianie 7 tys. osób strajkuje, stoi komunikacja miejska. Są próby strajków na PKP, w "Celwiskozie" w Jeleniej Górze. Jest potrzeba operatywnego działania władz lokalnych, wojskowych i milicyjnych.

Decyzja: po pierwszym dniu stanu wojennego zalecić władzom lokalnym (administracyjnym, wojskowym i milicyjnym) podjęcie działań bardziej zdecydowanych i operatywnych.

W miarę upływu czasu sytuacja może stawać się bardziej trudna. Potrzebne jest publiczne wystąpienie Wałęsy, a także innych osób.

F. Siwicki - Stwierdził, że stan moralno-polityczny i zdolność do wykonania zadań w pododdziałach jest na poziomie dobrym. Ściśle współdziałając, zablokowano 90 obiektów łączności, radio i TV w całym kraju (uczestniczyło 2 tys. żołnierzy). Przejęto 250 obiektów, w tym cztery lotniska, obiekty telekomunikacji, składy rezerw państwowych. Jednostki patrolują główne arterie, blokują główne węzły komunikacyjne, ochraniają obiekty wojskowe i cywilne. O 6.00 rano związki taktyczne ruszyły w rejony wielkich aglomeracji. Część tych jednostek wejdzie w wyznaczone rejony. Rozwija się sieć radioliniową, urządzenia alarmowe (do 27 województw), 50% stanu sił zbrojnych jest zaangażowane w akcji, lotnictwo i marynarka wojenna znajdują się w stanie podwyższonej gotowości bojowej. Tak przedstawia się analiza wykonania zadań pierwszego etapu. Widzę potrzebę rozszerzenia pracy politycznej, potrzebne jest wzmocnienie oficerami specjalnymi, rezerwą oficerów. Trzeba zagwarantować lepsze bytowanie, umundurowanie.

Decyzja: nasilić pracę polityczno-wychowawczą i partyjną w jednostkach wojskowych wykonujących zadania w ramach stanu wojennego. W tym celu wykorzystać oficerów rezerwy, oficerów z uczelni wojskowych i instytucji centralnych MON. Zapewnić żołnierzom tych jednostek dodatkowe umundurowanie zimowe, zwłaszcza niektórym pododdziałom buty filcowe.

Utrzymujemy ścisłą łączność z sojuszniczymi sztabami i Grupą Północną Wojsk Radzieckich. Spotkania biskupów z pełnomocnikami przebiegają skutecznie, część z nich oczekuje na instrukcje. Kardynał Macharski interesuje się treścią aktów stanu wojennego.

Praca komisarzy-pełnomocników w gminach, organizmach gospodarczych przebiega normalnie. Dodatkowe zadania przekażę wykonawcom.

Decyzja: spowodować bardziej zdecydowane działanie pełnomocników-komisarzy w terenie.

K. Barcikowski - Odbyliśmy rozmowę z prymasem Glempem, przekazaliśmy mu informację oraz motywy wprowadzenia stanu wojennego. Nasz stosunek do Kościoła nie ulega zmianie. Informacje te Glemp przyjął spokojnie. Glemp uważa, że w "Solidarności" jest bardzo dużo złych ludzi. Kościół będzie śledził rozwój sytuacji i modlił się o spokój.

Rozmowa z bp. Dąbrowskim i ks. Orszulikiem przebiegła spokojnie. Podważali prawdziwość dokumentów o stanie wojennym i zgłaszali uwagi do aktów prawnych. Interesowali się również tym, jak będzie funkcjonować prasa, w tym katolicka. Prosiliśmy o wykaz pism kościelnych.

Decyzja: przygotować koncepcję wznowienia wydawania prasy katolickiej po zakończeniu stanu wojennego.

Interesowali się również osobami internowanymi, m.in. Kułajem, Wielowieyskim, doradcami "Solidarności". Wyrazili zaniepokojenie, że rozmowy z Wałęsą prowadzone są bez doradców. Rozwialiśmy ich obawy. Bp Dąbrowski zaoferował się do współpracy z nami.

S. Ciosek - poinformował o treści rozmów z Lechem Wałęsą. Przytoczył słowa Wałęsy, który powiedział, że jeśli władza zapewni społeczeństwu żywność, to opanuje sytuację. Lech Wałęsa dał pełne poparcie dla tych rozwiązań, stwierdzając, że "Solidarność" poszła za daleko. Można było zatrzymać się. Krytycznie wypowiadał się o działaczach, o społeczeństwie. W Radomiu nie miał innego wyjścia, jak tylko wystąpić ostro. Ucieszył się z aresztowania Gierka. Wystąpienie gen. Jaruzelskiego zrobiło na nim duże wrażenie, powiedział, że je poprze. Stwierdził, że jeśli nie pójdziemy drogą odnowy, to za pięć lat będzie rozlew krwi, że jest żołnierzem i wykonuje rozkazy. Uważa, że na czele "Solidarności" powinien stanąć nowy człowiek. Zaproponuje i przeprowadzi wybór nowego kandydata na przewodniczącego. Chciałby rozmawiać z prymasem. Uważa, iż powinniśmy wypuścić internowanych, po złożeniu przez nich deklaracji lojalności. Rozważa możliwość zwołania Prezydium KKP.

Wnioski:

1. Tow. Rakowski proponuje Wałęsie uzewnętrznienie jego poglądów, obecnie trwa rozmowa Rakowskiego z Wałęsą.

2. Rozważyć możliwość rozmowy Wałęsy z Glempem.

3. Wałęsa uważa, że posiedzi dłużej. Ma dobre warunki.

S. Olszowski - od kilku dni zabezpieczano akcję propagandową. Działał Sztab w składzie: Olszowski, Szaciło, Rakowski, kierownicy wydziałów KC. Akcja była poufnie przeprowadzona - świadczy to o dojrzałości. O godz. 6.00 wdrożono program radiowy, o godz. 12.00 program telewizyjny, co było trudną operacją. Oba programy szły z zapasowego stanowiska. Trwa kompletowanie załogi, są trudności z przepustkami. W radiu na Malczewskiego nie ma "Solidarności". Tow. Olszowski z wielkim uznaniem odniósł się do operacji wojska, oceniając ją jako majstersztyk. Wojewódzkie Zespoły Propagandy otrzymały zadania. Tam, gdzie wychodzą dzienniki, wysłano pracowników KC.

Na szczeblu centralnym wychodzi "Trybuna Ludu" i "Żołnierz Wolności" wraz z dodatkami. W województwach wychodzi tylko jedna gazeta. Kompletuje się redaktorów naczelnych tych gazet. Opracowano tezy programowe i rozpowszechniono je. Przez kilka dni program będzie skrócony w radiu i telewizji. Jeśli sytuacja będzie normalizowała się, będziemy rozszerzać program RTV i zwiększać ilość pism. Jest prośba do MSW, aby udostępnić materiały uzyskane w siedzibach regionów "Solidarności".

Decyzja: wykorzystać w propagandzie materiały zarekwirowane w siedzibach NSZZ "Solidarność".

W. Jaruzelski - powitał tow. Jabłońskiego i poprosił o informacje na temat prac nad podjęciem dekretu o stanie wojennym.

H. Jabłoński - stwierdził, że odbył po kilka rozmów z członkami Rady Państwa. Trudności polegały na tym, iż projekt dekretu o stanie wojennym nie był przygotowany, jak to jest w każdym państwie, ale trzeba było go opracować. W tej sprawie wszyscy członkowie Rady Państwa wypowiedzieli się pozytywnie. Reiff nie zgadzał się na propozycję przyjęcia dekretu o stanie wojennym. Przeciw była Marszałek-Młyńczyk. Dekret przyjęto, mimo iż oficjalnego głosowania nie było.

J. Czyrek - Odbyło się spotkanie z ambasadorami krajów socjalistycznych. Istnieje problem w komentowaniu tych wydarzeń w środkach masowego przekazu na Zachodzie. Reagan przerwał urlop. Haig prowadzi konsultacje w ramach NATO. Zajęli stanowisko niereagowania na wydarzenia w Polsce, ponieważ nie wkroczyły jeszcze wojska radzieckie. Kanclerz Schmidt nie przerwał rozmów w NRD z Honeckerem. Nawoływał do powściągliwości, podkreślając, że Polacy potrafią rozwiązać kryzys własnymi siłami. Francuzi są w kontakcie z sojusznikami i nie widzą zagranicznego zagrożenia. Kanclerz Kreisky stwierdził, że kierownictwo polskie podjęło próbę przeciwstawienia się największemu zagrożeniu, ponieważ nie było jedności przeciwstawnych sobie sił. W USA o 1.00 wezwano naszego ambasadora w celu wyjaśnienia charakteru wydarzeń w Polsce. Uznano, że odbije się to na stosunkach polsko-amerykańskich, zwłaszcza handlowych (również ustalenia z rozmów Z. Madeja). Wielostronne rozmowy w sprawie kredytów będą przerwane. Przedstawiciel Wielkiej Brytanii nie posiadał wytycznych swego rządu, ale uważał, że mogą powstać trudności w stosunkach gospodarczych. Ambasador RFN stwierdził, że poważnie bierze się pod uwagę stanowisko zawarte w przemówieniu gen. Jaruzelskiego. Jeśli nie będzie przelewu krwi, nie będzie ostrej reakcji ze strony rządu RFN. Rząd RFN jest w kontakcie z sekretarzem stanu USA, Haigiem. Przedstawiciel Włoch zapewnił, że będzie życzliwie przedstawiał swojemu rządowi nasze sprawy, reakcja włoska będzie pełna zrozumienia. Nasze wyjaśnienia poprawią sytuację Polski na Zachodzie. Przedstawiciel Austrii odniósł się ze zrozumieniem do naszych decyzji, stwierdzając, że - jego zdaniem - nie było możliwości porozumienia się z siłami opozycyjnymi. Powiedział, że nie może tych informacji przekazać do Wiednia, że nie ma telefonów i teleksów, co jest wbrew międzynarodowej konwencji.

Decyzja: nie przyspieszać odblokowania łączności w zagranicznych przedstawicielstwach w Polsce.

Inne rozmowy z ambasadorami nie wniosły nic nowego. Wysłaliśmy depesze do rządów krajów kapitalistycznych i socjalistycznych. Posłaliśmy także depeszę do ONZ z prośbą, żeby nie stawiać na forum ONZ sprawy Polski. Wysłaliśmy instrukcję dla naszej delegacji w Madrycie na KBWE (sprawa łamania praw obywatelskich). Wysłaliśmy delegację z odpowiednimi instrukcjami do Genewy do MOP (sprawa zawieszenia praw związkowych). Rządy krajów socjalistycznych z uznaniem przyjęły nasze decyzje, ale także i z troską. W ich krajach wielkie wrażenie wywarło wystąpienie tow. W. Jaruzelskiego. Prosili o informowanie ich na bieżąco o rozwoju sytuacji. Pytali, czy mają ewakuować rodziny. Ambasada NRD ewakuowała już pierwszą partię osób. Ogólnie należy stwierdzić, że reakcje są wyważone z wyjątkiem amerykańskiej. USA nie sprzeda nam prawdopodobnie kukurydzy do produkcji brojlerów. Generalnie postawiono sprawę pomocy gospodarczej w rozmowach z krajami socjalistycznymi, konkretne rozmowy będą prowadzone.

W.Jaruzelski - Czy Region Mazowsze zajmuje swoją siedzibę?

Cz. Kiszczak - Tak.

W. Jaruzelski - Jest to błąd, siedziby te muszą opuścić, trzeba je utrzymać. (...)

H. Kubiak - W 28 województwach było pogotowie strajkowe w uczelniach. Proponuje pozostawić dzieci w domu, także młodzież, uniknie się zbiorowego wychodzenia i zgromadzeń. Zwiększymy ilość świetlic.

S. Opałko - Stwierdził, iż wprowadzenie stanu wojennego było oczekiwane i przyjęte z ulgą. Władza zyskuje szacunek, a społeczeństwo nadzieję na poprawę sytuacji. Instrukcja o działaniu partii w stanie wojennym daje możliwość wprowadzenia porządku w partii. Stwierdził następnie, że nauczyciele, którzy wrogo wypowiadali się przeciw ustrojowi powinni być eliminowani ze szkolnictwa (tak zrobili Czesi i Niemcy). Ci nauczyciele, którzy strajkowali, nie mogą wychowywać młodzieży. Zażarty przeciwnik ustroju socjalistycznego nie może być nauczycielem. Kadra miała obiektywne trudności. W imię najbliższych celów należy dokonać wymiany kadry administracyjnej.

Decyzja: dążyć do usunięcia ze szkolnictwa zażartych przeciwników ustroju socjalistycznego.

W. Mokrzyszczak - Wprowadzać zmiany według dekretów i bronić ich. Zarząd regionu "Solidarności" Mazowsze postawił się poza abolicją. Sprawdzić, jak realizowane są dekrety w województwach. Należy zastanowić się, czy realizować uprzednio przyjęte plany pracy, np. posiedzenia Komisji KC, zebrania.

Decyzja: odwołać posiedzenia Komisji Komitetu Centralnego PZPR, odwołać także część wcześniej planowanych spotkań.

T. Czechowicz - Stwierdził, iż należy pokazywać wojsko w działaniu.

S. Kociołek - Stwierdził, iż trzeba kontynuować pracę partyjną, ale bez nadmiernej informacji w środkach masowego przekazu. Co należy robić z 40 tys. pracowników etatowych "Solidarności"?

W. Jaruzelski - Stwierdził, że pracownicy związków zawodowych wracają do tej pracy, którą wykonywali przed przejściem do pracy w związkach zawodowych.

K. Barcikowski - Co się stanie z ludźmi ze związków branżowych, jak odbierzemy im etaty? Proponuję nie odbierać. Powstaje problem płacenia im.

S. Olszowski - Otworzyć możliwość, a potem przedyskutujemy sprawę.

Decyzja: rozważyć na posiedzeniu Biura Politycznego lub Sekretariatu KC dalsze funkcjonowanie aparatu etatowego związków zawodowych, zwłaszcza NSZZ "Solidarność". Rozważyć możliwość powrotu działaczy etatowych związków zawodowych na stanowiska pracy, które zajmowali przed przejściem do aparatu związkowego.

H. Jabłoński - 18 XII br. przewidziane jest zgromadzenie ogólne PAN. W PAN mogą być próby podjęcia uchwały potępiającej wprowadzenie stanu wojennego. Proponuję przełożyć posiedzenie PAN.

Decyzja: odłożyć posiedzenie Zgromadzenia Polskiej Akademii Nauk. Przekonać prof. Gieysztora o potrzebie podjęcia takiej decyzji.

Z. Messner - Stwierdził, że naruszanie zasad spowoduje dodatkowe komplikacje.

H. Kubiak - Należy dać interpretację i wyjaśniać znaczenie nielegalnych zgromadzeń.

Decyzja: dać interpretację i wyjaśniać znaczenie nielegalnych zgromadzeń.

J. Główczyk - Proponuje przekazywać dodatkowe informacje członkom KC.

J. Romanik - Stwierdził, że nie tylko trzeba przekazywać informacje członkom KC, ale i docierać do nich.

W.Jaruzelski - Otrzymałem telefon od tow. Breżniewa, który z sympatią odniósł się do nas i stwierdził, że skutecznie przystąpiliśmy do walki z kontrrewolucją. Były to decyzje trudne, ale słuszne. Wysoko zostało ocenione moje przemówienie. Zapewnił, że możemy liczyć na pomoc ekonomiczną. W rozmowie mocno zaakcentowałem sprawę pomocy ekonomicznej. Moment przez nas wybrany był ostatni i optymalny, wcześniej była zła sytuacja, a później jeszcze gorsza. Lepszego momentu nie mieliśmy, proces lawinowo przebiegających zjawisk negatywnych, próby usuwania partii z zakładów pracy, zapowiedź wieców 17 XII 1981 r. - także w Warszawie - tworzenie faktów dokonanych, sporządzanie ankiet zawierających negatywne oceny partii i władzy. Decyzja o stanie wojennym była jednomyślna w Radzie Państwa. Nie ma mowy o obaleniu rządu. Legalnie istniejąca władza wprowadziła środki zabezpieczające państwo. To są argumenty dla Zachodu. Działanie wszystkich sił i środków było bardzo sprawne: MON, MSW, propaganda. Wszyscy wnieśli swój wkład. Mamy moment sprzyjający, którego nie wolno przeoczyć. Będzie mijać element zaskoczenia, szoku. Codzienne trudności teraz będą adresowane do władzy, bo nie ma "Solidarności". Uwiarygodniać słuszność tych decyzji. Na zdobytych materiałach pokazywać, czego udało się uniknąć. W ostatniej chwili zażegnano groźne niebezpieczeństwo. Należy utrzymywać szok wywołany podjętymi przez nas decyzjami. Zapowiedzi z mojego przemówienia muszą być uwierzytelniane. Zwłaszcza chodzi o internowanie. Przekazać to na telekonferencji. Publikować decyzje o ukaraniu winnych. Na funkcje wojewodów, naczelników wprowadzać osoby wojskowe. Część oficerów rezerwy należy poddać swoistej militaryzacji (zapowiedzieć to na telekonferencji). Sprawa operatywności KW PZPR. Metoda w działaniu jest stara, czekamy, nie ma decyzji. W tych dniach sprawdzą się wszyscy kierownicy, sekretarze KW. Pracować musimy całą dobę, nie możemy stracić czasu. Działania muszą być śmiałe, należy wyegzekwować podjęte sprawy. Nie targować się, działać. Za dużo jest sztabów, trzeba zrobić z tym porządek. Działania muszą być operatywne, skoordynowane. Należy prowadzić aktywną pracę partyjną, ale nie pchać się na afisz. Obowiązuje wojskowa forma. Trzeba sprawdzić, jak funkcjonują pełnomocnicy KC, zwłaszcza w trudnych warunkach i trudnych województwach. Weryfikacji nie powinniśmy prowadzić, natomiast operatywnie należy rozwiązywać sprawy konkretne. Członkowie partii będący członkami "Solidarności" muszą się określić. Należy bardziej rygorystycznie stawiać przynależność do "Solidarności" w administracji. Pozostaje w mocy sprawa zagrożenia. Należy utrzymywać zorganizowane partyjne grupy. Należy stworzyć atmosferę działania w partii i wśród aktywu. Ludzie muszą czuć, że przystąpili do walki. Spotkania odbywają się w nadzwyczajnej sytuacji. Urzędnicza partia jest nie do przyjęcia. Należy zatrzymywać ludzi odchodzących na emeryturę, ludzi najlepszych, zatrzymać ich w zakładach. Trzeba utrzymywać psychozę stanu wojennego, grozę i powagę, z uwierzytelnianiem spraw zapowiedzianych. Należy lepiej wykorzystywać radiowęzły zakładowe. Należy odcinać się od "Solidarności".

Jeśli chodzi o problem aresztowanych i internowanych, to szkoda, że nie dokonaliśmy analizy list z 1976 r. Chodzi o to, żeby nie popełnić takich błędów jak wówczas, kiedy wcielono do armii elementy opozycyjne, kryminalne, a potem były z nimi kłopoty i umacniała się opozycja. Np. obecnie nie trzymać Rulewskiego z Bartoszewskim. Należy zastanowić się nad metodami obchodzenia się z nimi, nad metodami pracy z nimi. Doradców oddzielić od rzezimieszków, prowadzić rozmowy z doradcami. Zobaczymy, jak ułoży się sprawa z Wałęsą. Mecenas Siła-Nowicki zachowywał się dobrze. Do spraw tych podchodzić selektywnie. Trzeba dać propozycje, jak te sprawy rozwiązywać. Do ich rozwiązywania powinny włączyć się wydziały KC. Sprawy te przekonsultować z pierwszymi sekretarzami KW. Sprawa tonacji propagandy - musi ona uwiarygodniać zapowiedzi. Pokazywać, że pełnomocnik-komisarz zalecił zdjęcie naczelników, przestępców. Trzeba uderzyć w draństwo, w milionerów i spekulantów, w biurokratów, w kompromitujących nas przedstawicieli władzy. Wykorzystać Białą Księgę. Trzeba publikować życiorysy działaczy opozycji: Rulewski, Kuroń. Pokazywać, kto za nimi stoi. Należy pozyskiwać autorytety moralne. Prowadzić pracę partyjną zwyczajnie, a wielkie konferencje muszą być odkładane w czasie. Trzeba porozmawiać z prezesem PAN, Gieysztorem. Postarać się, żeby lepiej nas zrozumiał. Sprawa zaopatrzenia rynku. Trzeba poprawić zaopatrzenie rynku. Przygotować propozycje, co chcemy otrzymać od sojuszników. Tow. Czyrek powinien postawić w rozmowach z sojusznikami sprawę pomocy żywnościowej. Brać wszystko, co oferują. Trzeba poszukać klucza dotarcia do chłopów. Nie idziemy na obowiązkowe dostawy, ale każdy chłop musi sprzedawać państwu towary (przekazać to na telekonferencji). (...)

 

Protokółowali: Andrzej Barzyk, Henryk Kierski

 

Warszawa, 13 XII 1981 r.

 

Wcześniej pisałem: Pod prąd
 

KOMENTARZE

  • Podziękowanie
    Dziękuje wszystkim: kilkuset sprawiedliwym, którzy zamieścili na swoich stronach internetowych swój sprzeciw wobec tworzenia przez telewizję publiczną obrazu „ludzkiego” Stanu Wojennego za pomocą emisji filmów, po części komedii wyprodukowa
    nych w PRL, po części filmów paradokumentalnych, których bohaterowie jak np. agent SB TW Lech Robert „Leszek” Moczulski do dzisiejszego dnia nie potrafili przejść szerokiej bramki lustracyjnej i za pomocą niepoważnego filmu próbują zmienić swój obraz w społeczeństwie.

    I choć podejmowane są próby zrobienia z tragedii groteski za pomocą szyderstwa i zapomnienia ponad 100 zamordowanych i wielu tysięcy ofiar przypadkowych: tych, którym nie udzielono pomocy w czasie wielkiej powodzi, tych którzy nie mogli wezwać pogotowia i tych, którzy nie mieli czym dotrzeć do szpitala..

    I choć te próby bliskie są zwycięstwa gdy agent SB TW Lech jako opozycjonista w głównym wydaniu warszawskiej telewizji 12.12.12 ocenia działalność opozycyjną Jarosława Kaczyńskiego na podstawie jego prawdziwych słów, że działalność w konspiracji i aresztowanie były groźniejsze niż „twarde” internowanie to jasne się dzieje, że prawda jest zagrożona i musimy jej bronić.

    Choć wielu Polaków zaczęły wierzyć, że nie było tortur, ani mordów, ani agentury, to jednak odnieśliśmy pewne zwycięstwo 13 Grudnia 2012 roku - agent SB TW Lech Robert „Leszek” Moczulski SOR Oszust nie został odznaczony orderem Orła Białego przez Prezydenta Bronisława Komorowskiego.

    To dobrze.

    Dziękuje serdecznie wszystkim, którzy na fb swoim like pomogli akcje uczynić bardziej widoczną, i tym, którzy umieścili moje hmm, amatorskie zdjęcie agenta SB TW Lecha Roberta „Leszka” Moczulskiego wraz z Krzysztofem Królem, agentofilem, czyli członkiem oficjalnego komitetu historycznego (w którym nie ma jednak historyków) powołanego przez agenta TW Lecha w celu obrony jego wizerunku. Krzysztof Król nie był ani internowanym, ani więźniem politycznym Stanu Wojennego. Przez wiele lat był płatnym asystentem różnych agentów SB, a historię o redagowaniu podziemnego "Ucznia Polskiego" po prostu zmyślił. Obecnie jest doradcą Prezydenta Bronisława Komorowskiego mającym wpływ na… wydawanie odznaczeń państwowych opozycjonistom.

    To dzięki wam agent rezydent SB TW Lech Robert „Leszek” Moczulski musi trochę poczekać.

    Dziękuje.




    Artykuł ukazał się dzięki uprzejmości "Gazety Obywatelskiej", w której ukazał sie po raz pierwszy. "Prawda jest ciekawa - Gazeta Obywatelska" do nabycia w salonach "Kolporter" i w każdym dobrym kiosku.


    Recenzja wizji historii równoległej czyli east political fiction „Pod Prąd” Macieja Gawlikowskiego http://blogs.nowyekran.pl/post/82739,pod-prad-macieja-gawlikowskiego


    Więcej o agenturze: http://blogs.nowyekran.pl/post/67812,wielki-lek-jak-polacy-boja-sie-agentow-sb-i-ich-kontynuatorow


    Osoby podzielające moje poglądy , lub po prostu chcące otrzymywać informację o nowych tekstach proszę o kliknięcie „lubię to„ na mojej stronie facebooka.
  • Panie Tomku
    Obserwowałem tego bloga od poczatku!
    Co ztego, że napisał Pan: "Działacz niepodległościowy". Tu go nie ma!
    1/ Niech Pan nie liczy, że ktoś chce z młodych nawet takich jak Pan, chce czytać taki tekst, w dodatku tak długi.
    2/ Pondto bez wyrazu tzn Pańskich podkreśleń zaznaczeń i komentarzy.

    Wierzę, że to i dla Pana było ciekawe, bo ja np. wtedy miałem już 40 lat - mnie Pan nic nie wniósł!
    Dlatego mało odsłon, brak ocen i komentarzy! Niech Pan włoży serce w takie teksty i coś z tego zamieszczonego motta!
    Pozdrawiam.
  • @drhumor 10:40:05
    Ma Pan rację. Dziękuje.

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031    

ULUBIENI AUTORZY

więcej